Mikroklimaty i Trzecie Miejsca

  • Urban Story

    Uczciwy format, w którym kultura kawy specialty łączy się z dobrym, codziennym projektowaniem. Ktoś mądrze przemyślał tu układ, ergonomię siedzenia i wpuścił dużo naturalnego światła, które świetnie pracuje z obfitą roślinnością wewnątrz. Miejsce nie krzyczy i niczego nie udaje – to po prostu dobrze skalibrowana przestrzeń miejska, w której swobodnie spotkasz się z klientem na pokazanie projektu lub pogadasz ze znajomymi.

  • Urban Coffee

    Bardzo konsekwentnie poprowadzony format miejskiej kawiarni, gdzie produkt stawia się na pierwszym miejscu. Wnętrze nie przeszkadza w pracy ani w rozmowie. Jest to przestrzeń stworzona do tego, żeby w środku dnia mieć gdzie otworzyć laptopa, odpisać na maile i wypić dobrze zaparzoną czarną kawę. Czysta użytkowa forma, bez zbędnych ozdobników, która świetnie spełnia swoje zadanie.

  • Karma Roasters & Coffee

    To miejsce jako jedno z pierwszych w mieście uczyło ludzi, na czym polega prawdziwa, rzemieślnicza kawa. Od lat robią swoje bez udawania. Wnętrze jest proste, nikt nie silił się na sztuczny wystrój pod zdjęcia z telefonu. Wchodzi się tu prosto z ulicy, pije świetny przelew z ich własnej palarni, zjada dobrą, bezmięsną kuchnię. Karma organicznie obrosła stałymi bywalcami i jest dziś naturalnym punktem styku dla ludzi zajmujących się kulturą, projektowaniem i muzyką.

  • Art and the Locals: Mostowa ArtCafe

    Uczciwy, sąsiedzki bar dokładnie w połowie drogi między Placem Wolnica a kładką przez Wisłę. Od lat działają bez krzykliwego marketingu. Mostowa płynnie łączy funkcję kawiarni za dnia, galerii sztuki dla lokalnych artystów oraz miejsca na wieczorne wino. Stali bywalcy, proste drewniane meble i bezpretensjonalna obsługa budują klimat dawnego Kazimierza.

  • The Neighborhood Table: Winkiel

    Zwykły, mały lokal na rogu ulicy, dla którego najważniejsza jest codzienna, dobra relacja z ludźmi z sąsiedztwa. Nie ma tu zadęcia na bycie drogą restauracją – jest za to świetny, rzemieślniczy produkt. To miejsce, w którym po paru wizytach wiesz, kto dokładnie robi twoje jedzenie, a wpadając po drodze do pracowni, niemal zawsze spotkasz znajomą twarz.

  • The Stand-Up Ritual: Italo Espresso Bar

    Maleńki lokal, który bez żadnego zadęcia przeniósł włoski zwyczaj szybkiego picia kawy na krakowską ulicę. Nie ma tu długiego przesiadywania przy stolikach. Jest za to doskonałe espresso wypijane na stojąco przy barze i krótka rozmowa z sąsiadami. To jedno z tych miejsc, które budują prawdziwy, autentyczny charakter dzielnicy dla jej mieszkańców, a nie dla turystów.