Willa własna Adolfa Szyszko-Bohusza (Cichy Kącik)
Architekt, który na co dzień odnawiał Wawel, dla siebie zaprojektował dom, który wyglądał jak wyjęty z manifestu awangardy. Jasna, gładka bryła, płaski dach, żadnych ozdobników. Szyszko-Bohusz testował tu najnowsze europejskie idee na własnej skórze. Całe osiedle Cichy Kącik to zresztą świetne laboratorium przedwojennego funkcjonalizmu, wciśnięte w absolutną ciszę na końcu Błoń.
